Siedzę sobie spokojnie na uczelni, mój laptop ma 17% baterii i zostało mi 20 min pracy na nim więc pomyślałem, że napisze wam coś, gdyż dawno nie było żadnych postów. Nie mogę przecież pozwolić byście cierpieli z powodu mojego lenistwa.
Siedzę sobie i się zastanawiam co tak naprawdę skłania ludzi (młodych jak i starych) do sięgnięcia do czegoś takiego jak RPG? I już nawet nie chodzi mi tu tylko o nasze kochane opowiadania. Co sprawia, że osoby w wieku nawet 40-kilku lat siadają ze znajomymi w kilka osób, żeby przez kilka godzin udawać wspaniałego, wysokiego i mądrego elfa albo niskiego, krzepkiego i wulgarnego krasnoluda?